Zatoka Wraku Zakynthos. Co, gdzie, jak i po co?

15:52:00 Jestem w podróży 0 Comments


   


   "O Matko Boska" słychać dookoła, bo kiedy ludzie pierwszy raz zderzają się z widokiem na zatokę Wraku rzeczywiście robią wielkie oczy i ... tysiące zdjęć;). Faktycznie - jest to jedno z niewielu takich miejsc w Europie, gdzie jest na tyle piękne, że zdjęcia stąd nie wymagają specjalnego podkręcania w programach graficznych;) Nie bez powodu zatoka jest na wielu pocztówkach z Grecji. Na zdjęciach wygląda bajkowo o każdej porze dnia i nocy.

Zakynthos stało się ostatnimi czasy bardzo popularną destynacją wśród polskich turystów. Nic dziwnego. Pocztówki z wyspy naprawdę robią wrażenie. Moje wyobrażenie o Zante było naprawdę wyolbrzymione i przyznam, że mimo iż wakacje były bardzo udane, to to wyspa mnie trochę rozczarowała. Nie wiem ...być może wyobrażałam sobie całą wyspę pełną takich fascynujących błękitnych widoków, ale jak się później okazało, poza Zatoką Navagio na Zakynthos tak naprawdę nie ma więcej spektakularnych miejsc Owszem, jest kilka ciekawych widoków, o których pisałam tutaj: ZAKYNTHOS, CO ZWIEDZIĆ, aczkolwiek wyspa jest bardzo mała, zielona i dziewicza. Bardziej polecam ją dla osób kochających plażowanie i grecką sielankę przy drineczku, niż fanom zwiedzania i poszukiwania ciągłych atrakcji.



Wycieczka na Zatokę podzielona jest na dwa etapy: pierwszy jest na górze - jest to obowiązkowy punkt widokowy i tak zwany "balkonik", czyli wyznaczony punkt do podziwiania i fotografowania zatoki, do którego ustawia się kilometrowa kolejka...no i drugi etap czyli dół - to jest plaża ze statkiem, a na niej dziesiątki plażowiczów. 

Na górę można dojechać samochodem lub wykupić lokalną wycieczkę, podczas której zwiedzicie najciekawsze miejsca.  

Ja wybrałam drugą wersję. Gdy wysiedliśmy z autokaru, nie bylo widać tak naprawdę nic oprócz ... innych autokarów i sporej ilości ludzi lecących na wariata w jednym kierunku z aparatami w dłoni. Czuć było wszechogromną eskcytację.

NAVAGIO Z PUNKTÓW WIDOKOWYCH 



Zanim occzywiście poszliśmy na punkt widokowy, obowiazkowo odwiedziliśmy straganik nie pamiętam z czym, ale jak to zwykle z przewodnikami bywa, zawsze zaciągają na mniej lub bardziej nieinteresujące bazary.

Potem dowiedzieliśmy się, żeby zobaczyć z góry Navagio, są dwie drogi; jedna jest zaraz obok nas i jest to wcześniej wspomniany "balkonik", czyli malutki mostek wyznaczony przez miasto do celebrowania widoków na błękitne morze i statek;) Kolejka była niesamowita, mimo iż  był wrzesień i końcówka sezonu. Nie wyobrażam sobie, co na tym "balkoniku' działo się w lipcu... Tak czy inaczej druga droga okazała się trochę dłuższa (jakieś 10 minut) i prowadziła przez skały do prawdziwego punktu widokowego bez żadnych poręczy i kolejek. Większość zdecydowała się pójśc z przewodnikiem i po kilku minutach zobaczyliśmy z góry pocztówkowy widok. Faktycznie błękit zatoki aż raził po oczach. Naprawdę odpuście sobie "balkonik" i od razu atakujcie zatokę od prawej strony. To nie jest jakaś trasa wyczynowa, chociaż osoby starsze lub posiadające lęk wysokości powinny sobie darować. Warto zwrócić tutaj uwagę na bezpieczeństwo, gdyż niektórzy w celu uzyskania spektakularnego zdjęcia wychylają się za daleko i uwierzcie mi, że nie trudno stamtąd spaść. Niestety minusem wycieczki z biurem jest fakt, iż szybko poganiają z miejsc ciekawych do tych, na których mają sklepikarzy. Zdążyłam jeszcze stanąc w kolejce do oficjalnego punktu widokowego, ale widok był mniej efektowny niż we wcześniejszym miejscu. Mimo to warto wystać w kolejce, aby sobie porównać i zrobić zdjęcia z siedemnastu miejsc, jak to wszyscy dookoła czynią w tym miejscu;)


WYCIECZKA NA PLAŻĘ W ZATOCE WRAKU

Drugim punktem wycieczki jest rejs stateczkiem na plażę, gdzie znajduję się słynny wrak. Startowaliśmy z portu Agios Nikolaos.




 Rejs był bardzo przyjemny. Towarzyszyła mu atmosfera rodzinna, skały w kolorze kawy latte i  wiatr we włosach.




Po dłuższej chwili dobijamy na plażę, która na miejscu okazuje się kamienista i ciężko się po niej chodzi, więc weźcie lepiej wygodne buty, bo chodzenie na boso na tej plaży, szczególnie przy lini brzegowej to bolesne doświadczenia.



Z daleka plaża wygląda na piaszczystą, ale jest to złudzenie, bo żwirek naprawdę mocno odczujecie na swoich stopach. Na miejscu zastajemy tłumy i...co nie powinno was zdziwić...masa polskich turystów. W sumie to na Zante ma się wrażenie, że tam są tylko Polacy. Mało kiedy słyszy się tam inne języki. Nic dziwnego, że Greccy przedsiębiorcy zyjący z turystyki znają wiele zwrotów po polsku. Jest to jeden z ich sposobów na przyciągniecie uwagi i zwiększenie swoich dochodów;)


Wracając do naszej plaży, to czas na niej jest ograniczony. Dopłynąć można tu tylko statkiem, nie ma tam dostępu do lądu, gdyż morze otoczone jest tu ogromnymi skałami. Rejsy rzekomo są z każdego miejsca na wyspie. Wycieczki możecie wykupić też w swoich biurach,np Grecos Holiday, czy w biurach lokalnych. My korzystaliśmy z polskiego biura Zante Magic Tours, które specjalizuje się w tego typu atrakcjach i oprócz tego,że pokażą wam wyspę, to przewodnicy przekażą wam mnóstwo ciekawych anegdot.



Słynny wrak jest naprawdę już mocno zniszczony i zardzewiały. Stanowi podobno duże niebezpieczeństwo i słyszało się gdzieniegdzie pogłoski, że ma być ogrodzony. Mimo to spora częśc osób decyduje się do niego zajrzeć. Może liczą na znalezienie skarbu?;) Podobno zdarzały się tu liczne wypadki, ale szczegółów nie pamiętam. Tak czy inaczej, uważajcie na siebie i nie wtykajcie kończyn tam gdzie nie trzeba;)



Niewątpliwie wrak jest sporą atrakcją wyspy, ale tak naprawdę skąd się tutaj wziął? Wersji jest kilka i nikt nie wie, która jest prawdziwa. Jedna z teorii mówi o tureckich przemytnikach, którzy się tu rozbili. Inne wersje mówią o wypadku na mieliźnie czy też o ogromnych sztormach. Inni powiadają, że władze greckie umieściły tu wrak, aby był atrakcją dla turystów.Coś w tym jest, bo prawdę mówiąc, gdyby nie Zatoka Wraku, to na Zakynthos ruch turystyczny byłby raczej nieaktywny. 

Odbywają się tu także skoki na bungee. Samo patrzenie na to mnie przeraża, a ludzie mający taką pasję niesamowicie mi imoponują, Często na facebooku Zante Magic możecie pooglądać filmy z takich akcji. Warto;)



Zatoka Navagio (navagio po grecku oznacza wrak) jest uważana za jedną z najpiękniejszych na świecie. Nic dziwnego, bo kolor wody i jej przejrzystośc jest faktycznie zachwycająca. Mimo, że na wyspie nie ma wielu atrakcji, to atmosfera greckiej sielskości i powolności udziela się niesamowicie. Coż mogę stwierdzić? Warto lecieć i zobaczyć na własne oczy ten grecki turkusowy zawrót głowy;)








0 komentarze: