10 powodów, dla których warto wybrać wczasy w Alicante (Hiszpania wybrzeże Costa Blanca 2017).

11:35:00 Jestem w podróży 2 Comments

    ALICANTE - WAKACJE W MARCU? CZEMU NIE!




    Krótkie wakacje w marcu to świetny pomysł. Dlaczego Alicante, a nie Rzym czy Barcelona? Dlaczego marzec, a nie lipiec czy sierpień? No właśnie, dlaczego? Przede wszystkim w Rzymie i Barcelonie już byłam, ponadto coraz bardziej uświadamiam sobie, że wakacje do mniej znanych miejscowości i tym bardziej poza sezonem są bardziej atrakcyjne. Jeśli byliście w Parku Guell w Barcelonie, czy przy słynnej fontannie w Rzymie, to doskonale wiecie, co mam na myśli. Dzikie, przedzikie tłumy, walka o miejsce, aby zrobić chociaż jedno dobre zdjęcie, okupywana ławeczka w Parku Gaudiego, czy latającego monety we włoskiej fontannie, czy wszędzie wbijające się łokcie. Ponadto upał niemiłosierny, podobnie jak ściski i wrzaski. za takie wakacje dziękujemy;)
Nie wspominając już o różnicach w cenach na tak zwane tanie linie lotnicze;)Końcówka marca bowiem to doskonały moment na upolowanie świetnych lotów do atrakcyjnych miejsc w przystępnych cenach. Ba! Pogoda jest wtedy genialna. Tak było w Alicante. Na termometrach widniało 20 stopni, odczuwalne chwilami bylo conajmniej 25, więc czego chcieć więcej? Mimo, iż samolot był pełny i spodziewałam się większej ilości turystów, to byłam pozytywnie zaskoczona, bo nigdzie nie było ich aż tyle, aby było to męczące i odczuwalne dla innych. Idealnie. Tanie loty wprost z Wrocławia oferuje linia Ryanair. Lot trwa około 3,5 godziny.
To pierwszy powód, dla których warto wziąć pod uwagę to hiszpańskie wybrzeże wśród innych kierunków. Lotnisko w Alicante jest bardzo blisko miasta (około 7 km), więc po przylocie macie dużą szansę jak najszybciej znaleźć się na piaszczystej plaży.


1. TANIE LOTY RYANAIREM I BRAK TŁUMÓW 



   Po drugie jak wcześniej wspomniałam - idealna pogoda. Słońce i lekki wiaterek muskający włosy to idealna pogoda na objazdówkę po wybrzeżach Costa Blanca, czy też leżenie na plaży z drinkiem w dłoni. Spokojnie spakuj więc krótkie spodenki i okulary przeciwsłoneczne. Przydadzą się na pewno.

2. IDEALNE MARCOWE SŁONECZKO


   Taka właśnie pogoda sprzyja zwiedzaniu całego wybrzeża. Jeśli macie czas, pieniądze i przede wszystkim ochotę to można zwiedzić naprawdę całkiem spora liczbę miejscowośći. Z Alicante jest bowiem blisko do: Altei, Benidornu, Calpe, Javei, Walencji, Denii, Elche, Torrovieji, Xabii...itp itd. Wybór jest ogromny, zależy zatem od was, które miasta chcecie odwiedzić. Z pewnością najszybszą i najwygodniejszą formą będzie wypożyczenie auta, chociaż ja korzystałam z komunikacji miejskiej i muszę przyznać, że naprawdę jest bardzo punktualna, więc śmiało polecam.

3. DOSKONAŁA KOMUNIKACJA MIEJSKA



   Tą komunikacją możecie dostać się na piękne, piaszczyste plaże, których jest całkiem sporo. W centrum Alicante blisko portu jest Plaża Postiqet, a już nieco dalej (około 7 km od centrum - dojeżdza tam tramwaj nr 3- wysiadasz na stacji Costa Blanca lub 1 w kierunku Benidornu) jest plaża San Juan - pusta (przynajmniej w marcu), piękna i rozległa plaża, w której możecie się oddać słonecznej rozkoszy.
4. PIASZCZYSTE PLAŻE




   Na wielu plażach znajdziecie place zabaw dla dzieci, między innymi na plaży Postiguet co jakiś czas pojawiają się miejsca, gdzie dzieciaki mogą oddać się zabawie. Jeśli planujecie urlop z pociechami, to w Alicante na pewno znajdziecie miejsca dla swoich maluszków.

5. SPORA ILOŚĆ PLACÓW ZABAW




   Oprócz miejsc dla dzieciaków w Alicante możecie też trochę pozwiedzać, między innymi wdrapać się na dwa zamki - Świętej Barbary, który niewątpliwie jest główną atrakcją miasta oraz San Fernando, z którego jest widok na zamek Świętej Barbary;) Obie atrakcje są darmowe, podobnie jak zwiedzanie Kościoła Świętej Marii - najstarszego kościoła Alicante, czy katedry San Nicolas de Bari. Warto przespacerować się słynną promenadą Explanada de España oraz wybrać się na kawę do portu.

6. DARMOWE ATRAKCJE


   Nie trzeba chyba nikomu udowadniać tego, że Hiszpanie to mili i otwarci ludzie. W mojej opinii są dość mocno wyluzowani i zadowoleni ze swojego życia. Częste śpiewy, uśmiech na twarzy i bezproblemowość w każdej kwestii sprawia, że atmosfera w każdym miejscu staje się sielankowa. Tu można zapomnieć o problemach i o szarej rzeczywistości. Przy drinku i przy dobrym jedzonku w rytmie hiszpańskiej gitary oddasz się błogiemu lenistwu i zapomnisz o troskach życia codziennego. Brzmi nieźle, prawda?;)





7. WSPANIAŁA ATMOSFERA 

   Nie od dziś wiadomo, iż Hiszpanie budzą się do życia nocą, więc jeśli jesteś zwolennikiem życia nocnego i imprez do białego rana to w Hiszpanii z pewnością odnajdziesz swoje miejsce;) Tu odnajdą się też fani pysznego jedzenia. Restauracji i knajp nie brakuje, są na każdym rogu. Paella, calamari, czy tortilla espanola to tylko niektóre z dań typowych dla kuchni hiszpańskiej. Jest w czym wybierać, więc nawet najbardziej wybredni znajdą coś dla siebie. Nie brakuje także restauracji włoskich czy francuskich, bez problemu zjesz tutaj pizze czy nawet tureckiego kebaba. Każdy znajdzie coś dla siebie.



8. PYSZNE JEDZENIE I BUJNE ŻYCIE NOCNE


   Warto podkreślić, że w Alicante ceny nie są wygórowane. Spokojnie można zjeść pyszny obiad za 8-10 euro w atrakcyjnym miejscu przy promenadzie nadmorskiej, nieco w głębi miasta nawet dużo taniej. W marketach ceny sa tylko trochę wyższe w Polsce. Z mojego doświadczenia pamiętam, że w Barcelonie było o wiele drożej (i padał deszcz;))

9. PRZYSTĘPNE CENY 


   Ostatnim, co nie znaczy że mniej ważnym, powodem dla którego warto wybrać Alicante to obecność ogromnej ilości zwierząt, które ja osobiście uwielbiam...i  mieszkańcy miasta najwyraźniej też, bowiem liczba piesków i kotków jest niesamowita, oczywiście dochodzi do tego śpiew ptaków i piękne parki, czy dość ciekawe pomniki i rzeźby. To wszystko sprawia, że miasto jest żywe, a w połączeniu z hiszpańską gitarą i zapachem z barów tapas, staje się atrakcyjnym miejscem, do którego chce się wracać.

10. FAUNA I FLORA




Coż mogę więcej dodać? Rekomenduję Alicante i polecam marcowe wakacje w tej właśnie części Hiszpanii. Ładnie, niedrogo i błogo;) Czego chcieć więcej?;) Adios;))


2 komentarze:

  1. Wszystko to brzmi bardzo zachęcająco :) W tym roku byłam w styczniu w Rzymie - był super, nie za dużo turystów a ciepło i słonecznie. W przyszłym roku zimą czy wczesną wiosną wybiorę się może do Hiszpanii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja z kolei bylam w Rzymie tak dawno,że pamiętam jedynie Koloseum, ogromne tlumy i żar okolo 40 stopni;) Pozdr.

      Usuń