Ayia Napa - cypryjska królowa pięknych plaż. Relacja i zdjęcia.

06:38:00 Jestem w podróży 2 Comments


   Marcowo-kwietniowe wakacje na Cyprze uważam za bardzo udane, a kraj zaskoczył mnie przepięknymi widokami. Jakkolwiek by nie patrzeć nie ma tam wiele zabytków, ale wynagrodzone to jest pięknymi plażami i zapierającymi dech w piersiach widokami. Klimatyczne miejsca, niesamowita przyroda, piękna pogoda, greckie niebiesko-białe klimaty, malownicze porty, rozległe plaże, tureckie potrawy i mnóstwo zagubionych kotów. To w wielkim skrócie. Udało mi się odwiedzić następujące miejsca: Ayia Napa, Capo Greco, Larnaka, Nikozja, Kyrenia i Limassol. Noce spędzałam w Larnace, bo to nie tylko doskonała baza wypadowa, ale także miasto, w którym jest lotnisko i dlatego też wybór hotelu padł właśnie tu.


   Pierwsze miasto, do którego udałam się zaraz rano pierwszego dnia to Ayia Napa. Dojazd tam z pozoru wydawał się bardzo prosty, bo trzeba było tylko znaleźć przystanek Finikoudes Bus (przy głównej promenadzie przy plaży) i stamtąd odjeżdżają zielone busy Intercity do wybranych miast na Cyprze (Larnaka-Nikozja-Limassol-Pafos-Ayia Napa). Niestety już w pierwszym dniu nawigacja mnie źle pokierowała, a mieszkańcy Larnaki albo nie znali angielskiego albo niezbyt umieli lub nie chcieli wytłumaczyć drogę do przystanku, który jak wkrótce się okazało znajdował się 5 minut od mieszkania, w którym nocowałam, aczkolwiek w przeciwnym kierunku niż pokierowało mnie google maps. Po około pół godzinnym błądzeniu po mieście znalazłam jakiś przystanek, było trochę przed 8 rano i miasto dopiero delikatnie budziło się ze snu. Intercity do Ayia Napa, którym chciałam jechać odjechał o 07.30.Na przystanku stał jakiś miły człowiek, który powiedział, że on jedzie o 8.00 do Ayia Napa z tego przystanku. Czeski film. Ani rozkładu, ani jakiejkolwiek informacji. Stoję, czekam. Parę minut po ósmej przyjeżdża niebieski autobus i tu znowu czeski film, bo miał przyjechać zielony Intercity. Pytam się kierowcy czy jedzie do Ayia Napa, rzekomo jedzie, więc ruszamy;) Bilet okazuje się jakieś dwa,trzy razy tańszy niż IntercityBus. No to miło. Nie pamiętam, jaka to była linia...244?44? Tak czy inaczej bilet kosztował tylko 1,5 euro i ostatecznie niebieski bus zawiózł mnie na rajskie plaże;)



   
Po około godziny przyjemnej jazdy po prawej stronie widzę napis "Nissi Beach", a to właśnie tu zmierzam. Wysiadam i po kilku krokach, mijając bogate hotele, jestem na pięknej i sławnej plaży Nissi Beach. Ta plaża jest okrzyknięta jedną z najpiękniejszych plaż w Europie. I nie dziwie się. Dla mnie piękna jest podwójnie, bo nie ma jeszcze na niej turystów, a brak tłumów lubię najbardziej;) Cudownie błękitna woda, która po raz pierwszy moimi oczyma wygląda lepiej na żywo, niż na zdjęciach. Piękne wybrzeże. Zdecydowanie warto zobaczyć i samemu ocenić. 




Wzdłuż wybrzeża idzie wąska ścieżka, która prowadzi na kolejne plaże. Ludzi zbiera się coraz więcej, wychodzą ze swoim hoteli i apartamentów. Miasto jest naprawdę piękne i podobnie jak w Larnace zamieszkałe przez wiele, wiele kotów. Dla mnie to prawdziwy raj. Niektóre z nich są bardzo udomowione i przyjazne. Tulą się,łaszą,mruczą i grzecznie pozują do zdjęć;) 


   Po drodze spędzam czas na dwóch plażach: Vathia gonia beach i Pernera beach, aż dochodzę do Monastery of Agia Napa Square, czyli do klasztoru. Jest to klasztor dostępny do zwiedzania w centrum miasta, można tu swobodnie pospacerować i w skupieniu pooglądać te stare mury, dziedziniec i niektóre pomieszczenia. Kawałek dalej znajduje się już przystanek autobusu 101, który odjeżdża do Capo Greco.






   Ayia Napa to nie tylko plaże, ale także niezwykła przyroda i przepiękne kwiaty, małe kapliczki i bardzo klimatyczne restauracje. Oceńcie sami:












   Populacja tego miasteczka wynosi zaledwie 2500 mieszkańców, a w Wikipedii czytamy, że według legendy miejsce to zamieszkuje potwór. Legenda ta na pewno nie odstrasza turystów, bo w sezonie jest ich tam po prostu multum;) Niektórzy twierdzą, że Ayia Napa jest miejscem typowo turystycznym, dla młodego i masowego klienta. Mi się tam bardzo podobało, gdyż miałam ogromną tęsknotę za słońcem i pięknymi plażami. Pospacerowałam się trochę po sennym miasteczku i poobserwowałam spokojne życie ludzi w pięknych willach. 





   Jak czytamy na stronie ayianapa.pl: "Do niedawna miejscowość i agia napa była małą wioską rybacką gdzie turyści nie pasowali, oraz nie mieli zaplecza turystycznego. Dopiero pod koniec ubiegłego wieku miejscowość rybacka agia napa co znaczy święta wioska zaczęła rozwijać się turystycznie budując własną infrastrukturę turystyczną wiele nowoczesnych hoteli 34 pięciogwiazdkowych budując wiele restauracji pubów barów i dyskotek rozwijając się przystanek brzegu morza oferują nowoczesne usługi turystyczne sportowe morskie rekreacyjne. Miejscowość Ayia Napa oferuje wiele restauracji oraz barów typu fast food gdzie każdy powinien znaleźć twoje ulubione specjały i wyżywienie takie jak lubi. Miejscowość agia napa oferuje dla tych którzy lubią rozrywkę, bogaty życie nocne z wieloma pubami, restauracjami i dyskotekami zamieszczonymi na głównej ulicy tak zwanym bulwarze Ayia Napa. Jest tam wiele dyskotek wszędzie słychać muzykę od wczesnych godzin nocnych do samego rana. Dla ceniących sobie wypoczynek, od wczesnych godzin rannych dostępne są w Ayia Napa liczne plaże oferujące czyste i ciepłe morze. Plaże w Ayia Napa są wysunięte na południe, jest ich aż czternaście. Wśród nich znajdziemy Konnos Bay, Kermia, Ammos tou Kambouri, Glyki Nero, Pantachou, Loukkos tou Manti, Katsarka, Pernera, Vathia Gonia (Sandy Bay), Nissi, Nissi Bay, Lanta, Macronissos oraz w kierunku Larnaki plażę Agia Thekla..."Więcej o tym pięknym miejscu możecie poczytać na tej stronie (http://www.ayianapa.pl/), co pozwoli wam przybliżyć klimat i historię tego miejsca. Jest tam naprawdę dużo wspaniałych informacji.




   Cóż więcej mówić? Ayia Napa jest cudowna. To bardzo turystyczne miejsce przed głównym  sezonem pozwala na odkrywanie rozległych i cudownym plaż i delektowanie się słońcem i wakacjami. Idealne na spacery,relaks,oddech i wypoczynek. Polecam w 100%.

2 komentarze:

  1. Cudowne są te małe kapliczki. Zakochałam się! No i jeszcze muszę stwierdzić - Ty naprawdę jesteś w podróży :)

    OdpowiedzUsuń