Romantyczna Wenecja zimą - dojazd, hotel i krótki spacer.

04:29:00 Kat Bry 0 Comments


Oryginalna i romantyczna Wenecja



   Modna, jedyna w swoim rodzaju i romantyczna Wenecja jest pieknie położona. To właśnie jej pejzaż był inspiracją wielkich włoskich malarzy. To oryginalne włoskie miasto łączy przepiekny morski krajobraz wraz z niepowtarzalnym klimatem kanałów i różnorodnych mostków. Do tego dochodzą tramwaje wodne, piękne kościoły, gondole i dumnie przemierzający ciche zakątki Wenecji gondolierzy. 

Warto zatracić się w wąskich uliczkach i choć na chwilę zgubić się w którymś podwórku, aby móc zaobbserwować życie mieszkańców tego nietuzinkowego miasta.

   
 Dojazd 

   W Wenecji byłam wiele lat temu. Promocja tanich linii lotniczych Ryanair spowodowała, że postanowiłam ponowić wizytę. Moja droga była dosyć okrężna, gdyż leciałam z Berlina. Jednak cena 2 euro za lot z Berlina do Wenecji przekonała mnie do ponownych odwiedzin także u naszych zachodnich sąsiadów. Warto zaznaczyć, że samolot wylądował w małej miejscowości Treviso. Dojazd do Wenecji z tej miejscowości jest nieskomplikowany. Najtańsza opcja to dojazd do stacji PKP w Treviso autobusem nr 6 i stamtąd już pociągiem do Wenecji. Koszt - maksymalnie 5-6 euro. Niestety znalezienie przystanku, skąd odjeżdża autobus numer 6 okazało się wyzwaniem. Dwie osoby wyprowadziły mnie w pole, w dodatku było ciemno, a ja byłam po podróży z Wrocławia do Berlina i po nieprzespanej nocy. Zrezygnowałam z poszukiwania autobusu i postanowiłam skorzystać z opcji drugiej, a mianowicie dojazd autobusem "lotniskowym" podstawionym bezpośrednio przed lotniskiem obok głównego wejścia na terminal. Koszt 12 euro, możliwość schowania walizki, komfort nazwałabym raczej średnim. W dodatku korki, korki korki... Autobus jechał około 1,5 godziny. Szczęśliwie udało się dotrzeć do Wenecji. Czułam się dość dziwnie, bo nie miałam pojęcia gdzie jestem. Plan miałam taki, że przyjadę pociągiem z Treviso na stację w Mestre. Po chwili ogarnięcia się okazało się, że mój hotel jest 500 metrów ode mnie, a miejsce w którym się znajduje to Plac Rome. To właśnie tu kończy i zaczyna swoją drogę wiele autobusów kursujących do i z Wenecji. Tu znajduje się też przystanek tramwaju wodnego.

Hotel 


    Mój hotel okazał się strzałem w dziesiątkę. Namiary macie tu: Casa Caburlotto. Cena za dobę wynosiła około 110-120 zł. Warunki świetne - czysto, tanio i ciepło. I ten widok z okna na typowy wenecki kanał. Rano pyszne, typowo włoskie śniadanie i pobudzająca kawa z ekspresu. Obsługa przesympatyczna. Dawno nie byłam tak zadowolona z hotelu, więc z czystym sumieniem polecam. Zła wiadomość dla imprezowiczów to taka, że hotel jest zamykany o 24.00.
     
Spacer po Wenecji i komunikacja na wodzie



    
   Wenecja wieczorem nabiera nowych kolorów i smaków. W krętych uliczkach można obserwować jak żyją mieszkańcy miasta, jak przesiadują w knajpkach i chodzą na spacery z psami, których jest naprawdę sporo. Często ciemne, nieoświetlone uliczki wyprowadzają nas prosto do wody. W niektórych miejscach można dostać pierwszych objawów klaustrofobii. 
Jest dość cicho, turystów o tej porze nie ma zbyt wielu, co dla mnie jest jednym z najważniejszych atutów podczas zwiedzania. Pogoda także dopisywała, było dość mroźno ale zdecydowanie na plusie, więc idealnie by rozkoszować się zwiedzaniem.





   W dzień można pospacerować wśród setek mostów i kanałów. Koniecznie trzeba zbłądzić choć na chwilę, by poczuć atmosferę tego miasta. W okolicach Kanału Grande oczywiście znajdziemy mnóstwo sklepikarzy, ludzi udających się spiesznie do pracy i do szkoły, gondolierów wypatrujących potencjalnych klientów. Wszystko delikatnie uśpione. Nie ma tego biegu, tłumów, zwariowanych wycieczek z przewodnikami prześcigającymi się w ciekawych opowieściach o włoskim miasteczku.



Mój wybór padł na bilet na Vaporetto (tramwaj wodny). Koszt to 20 euro. Jest to bilet, który upoważnia do korzystania ze wszystkich tramwajów wodnych na terenie Wenecji przez 24 godziny. 
Warto skorzystać i wybrać się do Lido, które słynie z pięknych plaż. Ciekawym miejscem może okazać się także Murano, z którego pochodzą słynne przepiękne wyroby ze szkła, które możemy kupić w licznych sklepikach w Wenecji. 
Innych może zaciekawić miasteczko oddalone od Wenecji ok. 7 km o nazwie Burano. To z kolei słynie z kolorowych, wręcz pstrokatych domków oraz z produkcji wyrobów koronkowych. 
W styczniu Lido miasto było bardzo zamglone, więc nie udało się zrobić wielu dobrych zdjęć. Polecam wycieczkę do tego miasteczka w ciepłe, wakacyjne dni, gdy macie ochotę nabrać trochę promieni słonecznych i odpocząć na piaszczystej plaży od typowo weneckich klimatów. Do Lido dopłynąć można tramwajem nr 1 do samego końca.

Z Wenecji do Mediolanu


   Droga powrotna z Wenecji w moim przypadku przebiegała przez Mediolan., w którym zatrzymałam się w hotelu na jeden dodatkowy dzień. Opcji dostania się do Mediolanu jest kilka. Jedną z nich jest Megabus. Tu macie link: Megabus. Megabusem możecie podróżować niezwykle tanio po Włoszech, a także po innych europejskich krajach. Ceny zaczynają się już od kilku złotych. Do Mediolanu bilet na autobus z Wenecji kosztuje około 10 zł. Niestety godziny średnio mi odpowiadały, więc wybrałam pociąg.




Tu muszę dodać same plusy. Przede wszystkim czas podróży w porównaniu do Megabusa jest o połowę krótszy. Pociąg jechał trochę powyżej dwóch godzin. Mogę tylko powiedzieć: wygoda i komfort. Stacja w Wenecji - Saint Lucia znajduje się bardzo blisko od Placu Rome. Nazwa może być myląca, gdyż przed dworcem nigdzie nie znajdziemy nazwy "Saint Lucia", więc osoby będące pierwszy raz w Wenecji mogą się trochę pogubić. Rozkład jazdy pociągów Trenitalia można sprawdzić tutaj: Trenitalia Mój bilet do Mediolanu kosztował 19 euro. Rezerwowany był przez internet około 3 tygodnie wcześniej. Pociąg był na czas.

W Mediolanie pociągi zatrzymują się na ogromnej stacji Milano Centrale. Stamtąd też odjeżdzają wszystkie autokary na lotnisko w Bergamo.

   W następnym poście napiszę o najciekawszych miejscach w Wenecji oraz o aktualnych problemach i atrakcjach, jakie tam na nas czekają. Mediolan pojawi się wkrótce.

0 komentarze: