Premiera nowego programu kabaretu Smile - Wrocław.

06:11:00 Kat Bry 2 Comments

    WSTĘP

     Kabaret podobno bawi i uczy. Zdania odnośnie jakości aktualnych kabaretów w naszym kraju są podzielone. Często słyszy się, że "to już nie są te same kabarety co kiedyś"....Zdarza mi się też przeczytać czy usłyszeć całkowicie odmienną opinię. Jaka jest prawda? 



Na pewno, aby ją poznać, trzeba chodzić na występy na żywo. Wówczas nie tylko ma się pełen obraz bieżącej twórczości kabaretu, ale przede wszystkim można z bliska poczuć klimat występu, a nawet być jego częścią. Tak też zrobiłam i tym razem ja i obejrzałam nowy program na żywo. Tym razem miałam przyjemność oglądać z bliska "Nowy Program" (tak, jeszcze bez nazwy;)) kabaretu Smile.


KABARET SMILE

    Kabaret Smile to bardzo znany i lubiany kabaret z Lublina. Ich skecze możemy oglądać nie tylko w programach na żywo. Panowie są częstymi gośćmi w telewizji czy też na galach kabaretowych, gdzie czasami są gospodarzami. Zespół tworzy trzech przesympatycznych panów - Andrzej Mierzejewski, Michał Kincel i Paweł Szwajgier. 


     Każdy z nich jest inny, aczkolwiek każdy na swój sposób zdobył moją sympatię  Mózgiem
i liderem kabaretu jest Andrzej. Jest on na tyle ruchliwy, że ciężko go uchwycić w obiektywie. Ma niesamowitą energię i w mojej opinii to jeden z najlepszych artystów kabaretowych (obok takich panów jak Robert Górski, Igor Kwiatkowski czy Jarosław Sadza), których możemy aktualnie oglądać na polskiej scenie kabaretowej. Jego mimika, gesty, ton głosu i wiele innych czynników składają się na bardzo barwną i żywą postać, która bez problemu wciela się w rolę  - nie tylko męskie;) Michał Kincel znany jest nie tylko ze swojej przepięknej barwy głosu. Podobnie jak Andrzej doskonale wciela się w różne role. Mnie najbardziej zaskoczył (oczywiście pozytywnie) w roli głuchoniemego w skeczu "Lepiej się nie mieszać". (Link: "Lepiej się nie mieszać" Smile.) Polecam. Chwyta za serce. Całość zespołu dopełnia równie utalentowany Paweł. Czy ktoś z was nie zna kierowcy tira Pana Stanisława? ;)

                                          Źródło: smile.art.pl
    
WYSTĘP WE WROCŁAWIU

  Panowie pojawili się ze swoim nowym programem we Wrocławiu w dniu 06.12.2015 r. czyli w Mikołajki. Swój program rozpoczęli od doskonałej improwizacji, w której Andrzej znalazł kilka pomysłów, aby rozbawić tłum i jednocześnie zaangażować niektórych ludzi do czynnego udziału. 


   Nie będę zdradzać pomysłów. Powiem tylko, że to było perfekcyjne i wyszło naprawdę świetnie. Andrzej ma dar i doskonałą i szybką ripostę, a jego kontakt z publicznością bardzo szybko zaowocował gromkimi brawami.

      Następnie usłyszeliśmy pierwszy wokalny występ Michała dopełniony tańcem kolegów.


     Pierwszy skecz, jaki się pojawił dotyczył gry w scrabble i błędów językowych. 


    Potem po raz kolejny zaangażowana została publiczność, która grała na pewnych "instrumentach" i wyszedł z tego bardzo zabawny utwór;)


     

    Kolejnym skeczem była rozmowa ojca z synem, a właściwie to ojca z matką....;) 



    Następnie poznajemy jakie są skutki brania dopalaczy. Jest to krótka, aczkolwiek w mojej opinii trafiona scenka.




 Po krótkiej chwili znowu śpiewa dla nas Michał. Piosenka jest pewną tęsknotą do młodzieńczych lat i ukazuje nam jak zmienia się świat po urodzeniu dziecka.


   Po występie Michała Andrzej w kolejnej improwizacji daje nam argumenty, aby nie wydawaćpieniędzy na wróżki... Dlaczego? Musicie iść na program, aby się o tym dowiedzieć;) 



   Kolejny ważny temat, jaki zostaje poruszony to przypadłość naszych czasów, czyli uzależnienie od internetu i smartfonów. Po chwili oglądamy "internetowy ślub", Dla mnie to jest prawdziwy hit tego występu i uważam, że to będzie w telewizji prawdziwa sensacja;) Doskonała robota panowie. Skecz kończy się szalonym tańcem zarówno ludzi w widowni jak i kabareciarzy. Wrażenia bezcenne;) 





   Ostatni, równie dobry co poprzedni skecz, który niedawno mieliśmy okazję oglądać na "Ryjku" opowiada o mowie kobiet. Kto jeszcze nie widział tego skeczu, ma szansę aby to nadrobić. Tutaj link: Kabaret Smile - tlumaczenie słów kobietSkecz od razu przypadł mi do gustu. Podobnie jak zabawna puenta;) 



     No i na bis obejrzeliśmy oczywiście znane i lubiane przezabawne rozmowy Marilyna Mansona z Bożeną. "Plucie jajkiem" Andrzeja na żywo ... bezcenne;) 



   Podsumowując program uważam za udany, oczywiście polecam wszystkim kabarety na żywo. Nie od dziś wiadomo, że kabaret Smile to pracowici panowie. Program jest nowy, dlatego na pewno chłopaki jeszcze popracują i będą zmieniać (dokładać, odkładać) pewne kwestie. Największym plusem jest naprawdę dobry kontakt z publicznością.




   Na koniec po występie była możliwość zakupu płyt, kubków oraz możliwość zrobienia sobie zdjęcia z chłopakami. Zapraszam na występy kabaretu Smile.

2 komentarze:

  1. Byłam na Smile'u trzy razy, nowego programu jeszcze nie widziałam, ale wybieram się w styczniu i po twojej relacji jeszcze bardziej nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń